Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
22.01.2013


22.01.2013

12:03:28 25/01/2013

Wpadłam później w półsen, ponieważ była jeszcze wczesna godzina. Leżałam w łóżku w jakimś pokoju. Były jeszcze dwa łóżka obok, trochę dalej od mojego, w których spali nieznani mi ludzie. Dywan przed nami zaczął miejscami zapełniać się jakąś dziwną substancją to tak jakby błyszczącym piaskiem. Usłyszeliśmy w ciemności jakiś szelest i delikatny zarys cienia wyłaniającego się zza ściany. Zrozumiała, że już nie jestem w mieszkaniu tylko w zwykłym domu, jednopiętrowym budynku. Światło było zgaszone więc niewiele widzieliśmy. Postanowiliśmy się nie poruszać, żeby zobaczyć ową tajemniczą postać, Gdy się położyliśmy i pojawił się błyszczący piasek na dywanie on znów wybiegł, by go pozbierać. Wtedy ktoś zapalił światło. Przede mną stała dziwna osobistość. Był okryty amarantową szatą z kapturem ze złotymi zakończeniami. Miał czarne długie włosy i dziwaczne oczy. powiedzmy, że miał zwykły kształt oka człowieka tylko podzielony czarnymi grubymi liniami w rodzaj plastra miodu, a w każdym elemencie znajdowało się ludzkie oko z kocią źrenicą i ciemnogranatową kreską cienia. Na jego szczupłej twarzy odznaczały się najbardziej duże powiększające okulary w okrągłej czarnej oprawce z trzema kolcami z każdej strony, które powiększały tylko po jednym oku z każdej strony, co sprawiało, że z pewnej odległości wyglądał normalnie. Przeraził się trochę moją obecnością. Po dwóch minutach rozmowy coś nagle go spłoszyło. Ludzie oburzeni jego obecnością zabarykadowali przejście i podpalili meble. Przybysz uciekając utknął przez blokujących mu drogę ludzi i na moich oczach spowili spalił się żywcem. Jakoś szkoda mi go do tej pory. Pamiętam tylko, że jakiś starszy człowiek wyrwał mi z ręki jego buteleczkę z tym pyłem, którą podniosłam z ziemi. Gdy zginął, jej zawartość wyglądała już tylko jak zwykły piasek pomieszany z miodem. Miała jakąś etykietkę, nie wiem co było na niej napisane, ale gdy próbowałam odczytać była to typowa "czcionka lekarska". Wiem tylko, że demon miał na imię Mondo, oby nadal żył.. Na tym wszystko się skończyło.


Głosuj (0)

Kayako

[Powrót] Komentuj