Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
26.01.2013


26.01.2013

15:44:46 26/01/2013

To był jakiś duży plac z murowanymi garażami. Wokół były różne ruiny domów pokryte ceglastą farbą. Byłam tam jak przypuszczałam z moją klasą i ludźmi z mojej szkoły, bo plac płynnie przechodził w halę sportową. W pewnym momencie usłyszałam głośny szelest z pobliskiego budynku. Podbiegłam do drzwi i poszłam powoli wzdłuż korytarza. Zatrzymała mnie duża ściana z ciemnoczerwonej cegły. Zastukałam w nią. Okazała się pusta wewnątrz. Pchnęłam ją jakimś prętem i zburzyłam. Ukazała mi się ogromna ciemność a w niej jakby błyszcząca para ludzkich oczu. Gy poczułam, że istota zaczyna powoli wstawać postanowiłam szybko wyjść. W ostatnim momencie zatrzasnęłam przed nim duże metalowe drzwi. Wtedy plac wyglądał już inaczej. Wokół mnie było wielu obcych ludzi. Idąc do łazienki minęłam po drodze dwóch wysokich mężczyzn z włosami do ramion. Jeden z nim miał pomarańczowe, a drugi wiśniowe. Oboje byli w jasnobrązowych marynarkach i spodniach. Spotkałam też moją koleżankę udającą się w tym samym kierunku. Przemierzałyśmy długie korytarze z drewnianą podłogą i ścianami pokrytymi boazerią aż natrafiłyśmy na właściwe granatowe drzwi.  Postanowiłam wejść pierwsza, ale okazało się, że jest to gabinet stomatologiczny i wysoki ciemno-, długowłosy mężczyzna  minął mnie w drzwiach jednocześnie pytając czy może pożyczyć mojego laptopa. Zgodziłam się i poszłam tańczyć zapominając o całej sprawie. Gdy weszłam do głównej sali jakiś chłopak w dłuższych ciemnopomarańczowych włosach delikatnie mnie objął i przytulił do siebie, powiedział, żebym nie odchodziła i że mu na mnie zależy. nie zgodziłam się na to mówiąc "kocham kogoś innego" i uciekając stamtąd. W tym momencie przypomniało mi się, że nie podłączyłam laptopa do zasilacza i udałam się w stronę gabinetu. Pośród wielu kabli na podłodze nie mogłam znaleźć swojego, więc postanowiłam się tym na razie nie przejmować i sprawdzić jak się sprawuje mój komputer. Weszłam do pomieszczenia i zauważyłam, że jednak odnalazł swój, przez co nie musiał używać mojego. Po krótkiej rozmowie ze mną wszedł do szafy. W długiej ciemnej szacie i makijażu, postanowił zamieszkać w dziupli dużego drzewa na podwórku. Gdy zdziwieni ludzie podeszli do niego to zapytał się jakiejś dziewczyny czy nie pójdzie z nim na bal.


Głosuj (0)

Kayako

[Powrót] Komentuj

» nienadgryziona

» 21:12:45 31/01/2013
hostk21240.infobiuro.pl | brak www IP: 80.54.21.240

faktycznie ciekawy sen ;) Troszkę nielogiczny, ale jak dotąd żaden z moich snów nie był logiczny. Mogłam spędzić nad nim długie godziny, zastanawiając się jak go uporządkować, ale i tak nic z tego nie wychodziło :<

» Kayako

» 19:04:19 30/01/2013
zalogowany | http://sny.wjo.pl/ IP: zalogowany

Tak. Postanowiłam codziennie je opisywać, chociaż teraz jest dość ciężko gdy śpi się po 4 godziny ;) w ferie było łatwiej.

» odnowiona

» 18:21:14 29/01/2013
brak hosta | brak www IP: 178.219.118.113

to sen??....sny bywają niesamowite.Pozdrawiam